Miasto
Warszawa
Dzielnica
Praga Południe
Strona www
http://saudada.blogspot.com/
37 recenzji
40 ocen
7 pochwał jej/jego recenzji
0 ocen negatywnych jej/jego recenzji
14 grudnia 2009, 12:22
land trudno nawet nazxwać centrum handlowym w obecnym znaczeniu tego słowa. to, popularny w latach 90. zespół prywatnych sklepów pod jednym dachem. co wcale nie musi być wadą:) do landu wybieram się zawsze, kiedy krążę po warszawie w poszukiwaniu nowych butów albo sukienki, zawsze tam zaglądam. są tu małe sklepiki z nieco innym niż w dużych galeriach (gdzie królują sieciówki) handlowych towarem. land ma duży podziemny parking (darmowy bodaj przez 2 godziny) i fajną kawiarnię (jedna z filii jazz bistro), gdzie można wypić dobrą latte i spokojnie poczytać gazetę. polecam także ciasto figowe, poezja!warto także zajrzeć do sklepu bieliźniarskiego felina, gdzie pracuje pani o zacięciu rasowej brafitterki:), do galerii z gustownymi prezentami na piętrze, do stoiska z pieczywem i ciastami, do salonu obuwniczego ryłko i do niezłego barku sushi.
10 grudnia 2009, 22:26
o ile w stosunku do sieci pizza (kiedyś san) marzano mam mieszane uczucia, bo róznie to bywa i ze smakiem, i z obsługą, o tyle w promenadzie zawsze jest bez zastrzeżeń. bywamy tam z dziećmi przy okazji zakupów co kilka miesięcy, zazwyczaj jemy pizzę (oferta bogata, są nawet "odchudzające" z wielką dziurą posrodku wypełnioną sałatką; nie jest to taka pizza jak w prawdziwej włoskiej knajpce, ale całkiem przyzwoita) albo jakieś przystawki, a maluchy specjalne zestawy dziecięce w skład których wczhodzi pizza, napój i deser. kelnerzy są mili, dają dzieciakom kolorowanki, wystrój też mi się podoba (szczególnie, że to restauracja w centrum handlowym - jakoś się o tym zapomina siedząc weewnątrz). fajne miejsce na szybki, niezobowiązujący lunch rodzinny:)
10 grudnia 2009, 22:18
gwiazdki daję za fabrykę misiów (świetny pomysł, a misia własnoręcznie stworzonego w takiej magicznej fabryce, zapamiętuje się chyba do końca życia:)), za ogromny wybór i za sentyment, który mam do tego miejsca (bo smyk na rogu kruczej i alej funkcjonuje od kilkudziesięciu lat), natomiast polityka cenowa tej sieci mnie odrzuca. taniej - i to nierzadko o kilkaset (!) złotych - mozna kupić nie tylko na allegro (co oczywiste:), ale i w wielu innych sklepach z zabawkami.
10 grudnia 2009, 22:10
brak mi polskiego określenia na to, czym jest dla mnie coffee heaven. kiedyś w galerii mokotów, teraz w promenadzie. to po prostu "moja" kawiarnia, miejsce, w którym piję kawę kilka razy w tygodniu. coffee heaven uważam za najlepszą kawową sieciówkę w polsce. lubię ich kawę (zazwyczaj piję latte, często z syropem smakowym), ciastka i kanapki. obsługa zazwyczaj jest sympatyczna i sprawna.
kawę uwielbiam, ale w odróżnieniu od ortodoksyjnych kawoszy nie rusza mnie "espresso z idealną cremą" - wolę latte. nic wiec dziwnego, że coffee heaven kocham za bogaty wybór i kawy sezonowe, tej zimy zakochałam się w latte z syropem różanym i białą czekoladą - niebo w gębie. z ciastek szczególnie lubię caramel brownie tower, ale że jest to bardzo tuczący smakołyk, jadam go bardzo rzadko. moje dzieci przepadają za firmowymi okrągłymi ciasteczkami.
kiedy sie odchudzam:D zamawiam kawę na chudym mleku i z syropem bezcukrowym. można też wybrać kawę bezkofeinową, z mlekiem sojowym albo wzmocnioną dodatkowym espresso.
Ocenili pozytywnie:
Rozdiablona10 grudnia 2009, 21:57
kiedyś bywałam w banja luce regularnie, mieszkałam niedaleko, a całkiem blisko chodziłam na aqua aerobik, więc było sporo okazji, żeby tam wpadać. zdarzyło mi się tam też jeść na imprezie służbowej zorganizowanej z dużym rozmachem. poziom (zwłaszcza obsługi) bywa nierówny, ale generalnie to sympatyczne miejsce, na luzie, z dobrą kuchnią. Sympatyczne miejsce w stylu bałkańskiej tawerny, miło, choć chaotycznie. polecam szczególnie mix mięs, naprawdę można się najeść, a smak trochę inny niż wszędzie. degustowałam także jagnięcą czorbę (pychota dla smakoszy baraniny!), smakowity mix ryb i owoców morza, sałatki, przystawki. do popijania banjalukowych smakowitości polecam bałkańskie "kiseło" mleko. domowe winko też jest dobre:)
nie było mi dane odwiedzić żadnego z krajów byłej jugosławii, więc nie ocenię "autentyczności" potraw, ale jako miłośniczka wszystkiego, co południowe, byłam ukontentowana.
Zapisz się na cotygodniową porcję najciekawszych miejsc i recenzji! Dowiedz się więcej. Podaj e-mail: