Ania, kobieta, 21 lat
Miasto
Warszawa
Dzielnica
Mokotów
14 recenzji
14 ocen
2 pochwały jej recenzji
1 ocena negatywna jej recenzji
19 listopada 2009, 12:16
Rewelacyjny klimat do skocznych koncertów!!!:D Byłam tam jakiś czas temu na koncercie Cinq G i bawiłam się przednio. Bardzo sympatyczna obsługa, duży wybór drinków, ceny stosunkowo przystępne i rewelacyjne wnętrze sprzyjające integracji i dobrej zabawie!:)
19 listopada 2009, 11:31
Genialne miejsce na spacer z rodziną. W Królikarni możemy zarówno pospacerować, pooglądać rzeźby, jak i wybrać się na organizowaną sezonalnie wystawę malarską lub fotograficzną. Za pałacykiem rozpościera się piękny widok na parczek Trzech Stawów, do którego można bezpośrednio z Królikarni przejść (szczególnie warto się tam przemieścić z dzieckiem, ponieważ znajduje się tam bardzo fajny, choć nie wielki, czysty placyk zabaw). Zdecydowanie POLECAM!
19 listopada 2009, 11:24
Doskonała lokalizacja, fajny klimat wewnątrz lokalu, swojsko:) Choć zgodzę się z przedmówcą, że w zimie zimno... Ale dobre piwko zawsze rozgrzeje atmosferę. Zawsze tłumy, ale obsługa radzi sobie z nimi doskonale. Na karaoke tam nigdy nie byłam, ale na piwko po pracy parę razy tak i naprawdę polecam - szczególnie studentom!
19 listopada 2009, 11:13
Sympatyczny klimat w środku lokalu, świetny letni ogródek.
Jedzenia nie miałam jeszcze okazji tam spróbować, ale sądząc po talerzach innych osób, które gościły na stolikach wokół mnie śmiem podejrzewać że jest dobre!:)
Niestety w Banja Luce spotkał mnie w wakacje dosyć przykry incydent, stąd też nie zaglądam tam teraz zbyt często...
Czekałam blisko 15 minut za nim ktoś podszedł do nas przyjąć zamówienie. Zamówiliśmy dzban piwa z sokiem i sałatkę z pieczywem czosnkowym na przekąskę. Czekaliśmy, czekaliśmy... I chyba znów o nas zapomniano. Kierowniczka sali słusznie zauważyła po kolejnych 15 minutach. Czy ktoś przyjął od Państwa zamówienie? Nagle zjawił się kelner z roześmianą miną i powiedział że sok malinowy się skończył i czy może być bez soku o.O Powiedzieliśmy, że nie i podziękowaliśmy, bo znudziło nas to ciągłe czekanie... Czy szanująca się restauracja tak powinna dbać o klienta?!
19 października 2009, 17:04
To tutaj oddałam do uśpienia mojego króliczka.
Byłam rozczarowana obsługą, która najpierw zajmuje się osobą publiczną a później "normalnymi" klientami...
Kiepska obsługa, jak na stereotypowej poczcie i u Pań "z okienka". Proszę czekać, jeszcze 5 minut, jeszcze chwila bla bla bla.
Kiedy już wreszcie po ponad pół godziny zostaliśmy zaproszeni do gabinetu zabiegowego pełna podejrzeń Pani zapytała mnie czy na pewno to konieczne usypiać zwierzaka, bo wygląda na okaz zdrowia. Zaczęła się produkować że jak go nie chcę można go oddać itp itd... Aż tu nagle podczas oglądania Baśka pod gardłem odkryła wielkiego guza - nawrót raka (króliczek był po długim leczeniu i operacji...). I jakoś dziwnie nagle mina Jej zrzedła i jedyne co wykrztusiła to "Aha rozumiem(...)".
Ogólnie odradzam tą klinikę, no chyba że będą ją Państwo zmuszeni odwiedzić. Tak jak ja i mój Basiek.
Zapisz się na cotygodniową porcję najciekawszych miejsc i recenzji! Dowiedz się więcej. Podaj e-mail: