Amerykańska kawiarnia sieciowa. Można tu kupić kawę na wynos, albo wypić ją na miejscu. Są też kanapki, słodycze, ciasta i przekąski. Duży wybór syropów do kawy i napojów sezonowych.
Godziny otwarcia:
Pn - So: godz. 7.30 - 22
Nd: godz. 9 - 21
ul. Nowy Świat 62
e-mail: starbucks_info@amrest.eu
www: http://www.starbucks.pl
Dobre miejsce na randkę: Nie
Sala dla niepalących: Tak
Ogródek letni: Tak
wszystkich recenzji: 2
Siedzieć tu nie lubię. Faktycznie brakuje klimatu. Niemniej, rano można w Starbucksie kupić najlepszą Latte na wynos. Nie wiem, jak to możliwe żeby kawa w Starbucksie jakoś szczególnie różniła się od tej w innych sieciówkach, ale jakimś sposobem, to właśnie tutejsza kawa stawia mnie na nogi na cały długi dzień, a do tego jest przepyszna. Tłuste mleko, posypka waniliowa i brązowy cukier pomagają w znacznie lepszym nastroju zacząć dzień.
Poszedłem do Starbucksa na Nowym Świecie w Warszawie, bo to swego czasu przez kilka tygodni była najsłynniejsza kawiarnia w Warszawie. Pisały o niej wszystkie gazety, informowały serwisy internetowe, a internauci rozgrzali fora do czerwoności. Gigant handlu palonymi ziarnami kawy zalewanymi wodą, wchodził do Polski.
I chyba ta fascynacja u ludzi jeszcze nie minęła, bowiem jak tylko przekroczyłem drzwi kawiarni oczom mym ukazała się solidnie ukonstytuowana kolejka ludzi chcących zamówić kawę lub napój kawowy z mlekiem czy czym tam jeszcze.
Nie pozostawało mi nic innego jak stanąć na końcu i czekać na swoją kolej. Nadeszło to wcale prędko, bo i kolejka zmniejszała się całkiem wartko. Niestety nie była to jedyna kolejka. W Starbucksie rozróżniamy bowiem kolejki: do kasy i po odebranie zamówienia. Na szczęście do stolika usiąść można bez czekania.
Czekając obserwujemy ciekawy manewr. Kasjerzy podpisują kubki imionami zamawiających (te plastikowe), by bariści napełnili je zamówionymi napojami, zatem co i rusz słychać: dla Kasi, dla Jadwigi, dla Dżosza, dla Pawła. To ostatnie imię było moje. Zamówiłem tradycyjne już espresso doppio (cena dobra, bo jeśli dobrze pamiętam 6,5 zł)
Espresso całkiem dobre, niczego mu nie brak, smakowo przedstawia się bardzo dobrze, mocno i daje kofeinowego kopniaka.
Jednak co z tego skoro ja w tym masowym miejscu nie czuję żadnego klimatu. Nie widziałem wystawionych do poczytania gazet w "moim" pomieszczeniu, a to mi tworzy klimat kawiarni. Widziałem za to wielu laptokowców zagłębionych nad swoimi migającymi ekranami. Jest darmowe wi-fi. Nie spotkałem tam jednak lanserki, przed która wszyscy mnie ostrzegali. Ot zwyczajni ludzie jak i ja, a mnie o lans posądzić naprawdę trudno.
Reasumując: miejsce gdzie można wpaść na pogawędkę ze znajomymi, bo to oni stworzą nam klimat. I to jedyna szansa tego miejsca, by każdy przyniósł klimat ze sobą, na miejscu nie ma go zupełnie. Choć uśmiechu obsłudze odmówić nie można.
I za to ogromny plus. Starają się

Zapisz się na cotygodniową porcję najciekawszych miejsc i recenzji! Dowiedz się więcej. Podaj e-mail: