Klimatyczna kawiarnia/pub przy Uniwersytecie na ul. Oboźnej.
Pyszne kawy i herbaty, świeże kanapki na ciepłoo, sałatki, bogaty wybór piw (pszeniczne, ciemne, miodowe, kolendrowe, śliwkowe...)
Od godz 12 w tygodniu i 15 w weekendy.
Darmowe WiFi
Najtańsze piwo za:: 7 zł
Transmisje sportowe: Nie
Sala dla niepalących: Nie
wszystkich recenzji: 2
W życiu człowieka są takie dni, że nie ma innego wyjścia i nawodnić się musi. A każdy mężczyzna wie, że nic nie nawadnia lepiej niż piwo. A że człowiek ma już dość zwyczajnych i pospolitych piw w rodzaju Tyskiego i Żywca, które zmonopolizowały rynek piwa w Polsce, sprowadzając go do jednego i płaskiego smaku, wystandaryzowanego w nijakości niemalże jak słynny metr z Sevres... z tego powodu porządny piwosz szuka odmiany. To jest główny powód, dla którego od dłuższego czasu drogie są mi miejsca, w których zamiast produktu masowej zbrodni na piwie w rodzaju wspomnianego nijakiego piwa z nazwami Tych i Żywca na etykietach, szukam lokali, gdzie piwo ma inny, wyrazisty, oryginalny smak.
To jest powód dla którego dość często udaję się do pubu Gramofon. To tu mogę sięgnąć po rzadko spotykane piwa pszeniczne w rodzaju Obołona czy Corneliusa. Dla eksperymentatorów także piwo śliwkowe, choć tego akurat nie odważyłem się jeszcze spróbować, zbyt to wysublimowany wynalazek.
Ale: piwo to nie tylko przepyszny napój nalany do szklanki, to także miejsce, gdzie się go spożywa. I tu niestety uczucia mam mieszane, bo potencjał Gramofonu jest świetny. Znakomita lokalizacja, nietypowe i charakterystyczne piwa, miły wystrój, kontaktowa i przyjazna obsługa oraz wi-fi dla miłośników internetu. To niewątpliwe zalety.
Łyżką, a wręcz łopatą dziegciu jest wentylacja. Niestety tak się składa, że w Polsce istnieje terror mniejszości nad większością, czyli palaczy nad niepalaczami. Tu przybrał on wymiar szczególnie groźny, bo już kilkukrotnie usiłowałem zająć miejsce i rozkoszować się piwem, trudno jednak mówić o rozkoszy, skoro nie ma czym oddychać. Skoro o każdy oddech przy pełnej sali palaczy musiałem walczyć jak ryba wyrzucona na brzeg, skoro łzy same nachodzą do oczu...
Dlatego stwierdzam, że jest to uroczy lokal, w czasie kiedy nie ma w nim wielu osób, albo też w pubie dominują osoby, które swoim paleniem nie terroryzują otoczenia. W innym wypadku osobie niepalącej trudno tam wytrzymać.
Ocenili pozytywnie:
Tranquilale brak stolików na zewnątrz. mają za to fajny wybór piw - pszeniczny obołon, ciechan pszeniczny i miodowy itp.
Zapisz się na cotygodniową porcję najciekawszych miejsc i recenzji! Dowiedz się więcej. Podaj e-mail: