W knajpie króluje PRL. Są twarze z epoki, murale i odezwy. Oprócz ludzi pracy miło widziani są rodzice z dziećmi.
Oberża organizuje imprezy tematyczne.
Czynne codziennie 11- 24.
Warszawa
ul. Żelazna 68 (róg Chłodnej)
e-mail: biuro@czerwonywieprz.pl
www: http://www.czerwonywieprz.pl/
Brak dodatkowych informacji o tym miejscu.
wszystkich recenzji: 7
Zawsze zastaawiałem się, jak czy kuchnia Polska okresu PRLu była rzeczywiście tak uboga i prosta, jak dania w barze mlecznym, czy jej niewyszukanie brało się z wiecznym braków zaopatrzeniowych. Zawsze kojarzyła mi się z jedzeniem tłustym, przygotowanym tylko z miejscowych składników, będąc tak przeciwległym biegunem od nierzadko wyszukanej kuchnii epoki przedkomunistycznej. Ale łatwo na własnej skórze przekonać się o tym nie da.
Wyboru wielkiego w Stolicy nie ma. Albo ostatnie bary mleczne-relikty, albo restauracja na rogu Żelaznej i Chłodnej. A i jedzenie podawane w Oberży zbytnio tradycyjnie polskie nie jest, co nie znaczy że nie jest dobre, o nie!
Bo w Oberży serwowane są zarówno polskie tradycyjne dania (jak wybitne moim zdaniem flaki) jak i dania kuchni międzynarodowej (super nowozelandzka jagnięcina, polecam - mój faworyt) Wszytko to ubrane jest w nietuzinkowe nazwy kojarzące dane danie z krajem bloku, inspirowane jego kulturą co powoduje że takie danie w żaden sposób polskie już nie jest (Kurczak Mao jest naprawdę niezły, najlepszy jest świetny sos pomarańczowo-korzenny)
Podoba mi się ta restauracja, bo bawi się troche komuną, próbując przeistoczyć ją w kulinarny dowcip. Bo nazwy potraw w stylu deziwzowe kotlety czy deska Edwarda (Gierka, a żeby było lepiej mięsa są GÓRNICZE I pRZODUJĄCE a puree ziemniaczane jest HAŁDĄ) bawią tak samo jak wystrój. A ten jest iście szalony ze względu na zgromadzone tu przedmioty mające oddać ducha i charakter minionej epoki.
Ceny małe nie są, jedzenie nie rozczarowuje, wystrój jest też niczego sobie, ale obsługa mogła by się nieco bardziej starać (mina z jaką czasmi podchodzi do mnie kelner wyglądała jakby dopiero co kazano wyplorerować mu Wartburga) i być odrobinę żwawsza.
Podsumowując, warto zajrzeć, bo to miejsce jest naprawde nietuzinkowe, w Warszawie nie ma chyba podobnego miejsca. Ciekawa propozycja z ciekawym jedzeniem.
Ocenili pozytywnie:
maydayBardzo przyjemny lokal, warto do niego wstąpić i poczuć ten klimat a przy okazji dobrze zjeść!
Godne polecenia są placki ziemniaczane z sosem kurkowym. Ale dla takiego obżartucha jak jak, porcje są zbyt małe - to zresztą nie tylko problem tego lokalu.
Osobiście bardzo polecam ten lokal na kameralne, rodzinne spotkania. Swietne jedzenie ( krewetki w maśle lub pyzy zapiekane- palce lizać) Zawsze symaptyczna i pomocna obsługa. Tylko tak dalej!!!
miejsce ma swój klimat, jedzenie bardzo dobre, zwłaszcza pierogi dla proletariatu:):)Jest też coś dla burżujów:)
Witam
Po wczorajszej firmowej kolacji jestem ujęty kuchnią w tym miejscu. Wszystko świeże i bardzo smaczne. Fantastyczny wystrój wprawiający w fajny nastrój i całkiem miła obsługa. Byłem tam już i drugi raz i stwierdzam, że to takie miejsce w którym zawsze możesz liczyć na ten sam standard. Gorąco polecam.
BLunt. ;)
jedzenie super, polecam kaczkę a na deser torcik pewex pycha. dużo zabawy dla tych, którzy pamiętają PRL.

Zapisz się na cotygodniową porcję najciekawszych miejsc i recenzji! Dowiedz się więcej. Podaj e-mail: