Siedem stolików, bałkańska muzyka, potrawy podane na tradycyjnej ceramice, a w menu obok musaki i szaszłyków anegdoty z życia szefa kuchni - Romana Mihalkova.
Warszawa
ul. Belgradzka 4 (metro Natolin)
www: http://www.malybelgrad.pl/
Brak dodatkowych informacji o tym miejscu.
wszystkich recenzji: 6
Na weekendowe kolacje warto wcześniej zamówić stolik, co też uczyniłam, kiedy postanowiliśmy zaprosić znajomych z Mokotowa do jakiejś ursynowskiej restauracji.
Jedzenie wspaniałe. Każdy z naszej czwórki zamówił inną przystawkę i inne danie, dzięki czemu - chociaż może to niezbyt kulturalne - mogliśmy się podzielić i degustować osiem, a nawet 10 propozycji z menu tej restauracji (panowie zamówili także zupy).
Jestem zachwycona. Wyszliśmy najedzeni wspaniałymi daniami kuchni bałkańskiej i zadowoleni niezwykle.
Polecam jak najbardziej, ponieważ restauracja, choć malutka, a może dlatego właśnie, serwuje dania przygotowane naprawdę z sercem.
Po "Blue Cactus", kombinacie serwującym drogie i niesmaczne dania, "Mały Belgrad" po prostu rządzi!
Pyszne jedzenie- bardzo duże porcje, bardzo klimatyczny wystrój, miła obsługa, zakaz palenia w knajpie dlatego miejsce idealne na obiad z dzieckiem.
Lokal nie jest zbyt duży ale w środku jest przytulnie i klimatycznie, do tego wyśmienite jedzenie, gorąco polecam.
miejsce bardzo miłę. niewiele jest stolików w środku, w lecie na zewnątrz są parasole. Jedzenie przepyszne a obsługa bardzo miła.
Restauracja jest mała i bardzo przytulna. Właściciel często sam obsługuje gości i pozwala poczuc, że zależy mu na tym, aby goście poczuli sie wyjątkowo. Jedzenie jest pyszne, a zwłaszcza pstrąg z pieca :-). Ceny bardzo przystepne.
Poznałem Mały Belgrad jakieś pół roku temu. Od tamtej pory minimum co tydzień odwiedzam to miejsce. Kuchnia wspaniała. Nigdzie nie zjecie tak wielkich porcji za tak małe pieniądze. Potężny obiad dla 2 osób nie przekroczy 50 zł.
Pewien minus to krótkie godziny otwarcia, ale jak dotąd Roman nie znalazł innego kucharza który by choć w części mu dorównywał, tak więc wszystko musi przygotowywać sam.
Bez wcześniejszej rezerwacji trudno znaleźć wolne miejsce :) nawet w środku tygodnia.
Kuchnia Romana bije wszystkie inne restauracje bałkańskie w Warszawie, zwłaszcza Montenegro (z masakrycznymi oparami dymu papierosowego i ciągłymi zmianami menu) oraz Mała Serbia, gdzie zjecie mało za to drogo.

Zapisz się na cotygodniową porcję najciekawszych miejsc i recenzji! Dowiedz się więcej. Podaj e-mail: