Poniedziałek - lata 90, wtorek - latino fever, środa - ladies night, czwartek - Rock'n'Roll vs D.I.S.C.O.
We wtorki - kurs salsy!.
Organizacja wieczorów panieńskich.
Warszawa,
ul. Waliców 9
0 22 654 41 71
e-mail: biuro@club70.pl
www: http://www.club70.com/
Brak dodatkowych informacji o tym miejscu.
wszystkich recenzji: 7
Club jak club, niczym się nie wyróżnia. Może jedynie atrakcyjną obsługą - obu płci i chamusiowatymi ochroniarzami. Mam uczulenie na łyse łby na krótkich karkach, więc może dlatego już na samym początku mój entuzjazm mocno opadł.
Średnio mi się podoba w tym klubie, muzyka niby w porządku, bo lepsze już lata 70. niż ta nowoczesna sieczka, ale jakoś tak klimat nieszczególny. Może przyczyną jest polski styl życia, mało radosny i taneczny...
Lokal mieści się w piwnicach, surowy wystrój wnętrz i stara dobra muza dyskotekowa tworzą specyficzny klimat. Do minusów na pewno należy mało miejsc do siedzenia i ciasny parkiet.
OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM
Ochrona bardzo często przekracza swoje kompetencje. Wielokrotnie noce kończą się gazowaniem i kopaniem bawiących się ludzi - bez podziału na płeć. Club 70 jest jednym z tych gdzie ludzi się nie szanuje.
Takich afer jest naprawde spro.
Odbija się to na klintach - traconych raz za razem.
Efekt jest taki że klub niegdyś oblegany teraz świeci pustkami. I chodzą tam przeważnie osoby ktore nie mogą wejść nigdzie indziej. Prawie nie ma tam chłopaków. dziewczyny bawią się we własnym gronie - jeśli taka perspektywa nęci chłopców - uwaga nie wpuszczają bez dziewczyn - no i jak macie szerokie bary i jesteście za wysocy nie liczcie na zabawe. Gaz w oczy - jak najbardziej.
Klub 70 naprawde zszedł na psy.
Pozdrawiam
Chciałabym napisać recenzję ale nigdy nie byłam w tym klubie.Słyszałam że bardzo dobry klub,swietny wystroj,czysto,selekcja.Na pewno w przyszłości sie wybiorę
Najlepszy klub w Warszawie, zawsze dobra muzyka, miła obsługa, dobre towarzystwo i wspaniała atmosfera. Każdego dnia inna impreza, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Ja szczególnie polecam poniedziałki - mix muzyki od lat 70. do współczesnych i święto piwa przy okazji :)
Ocenili pozytywnie:
pawelPo sutej kolacji w mieszczącym się w tym samym budynku Cwaniaku Warszawskim zawitałem do słynnego już Club70. Muzyka rodem z Saturday Night Fever nie zawiodła mnie. Piękny wystrój rodem z Warhola. Przepiękne barmanki promowały świetne drinki w przystępnych cenach!
Zapisz się na cotygodniową porcję najciekawszych miejsc i recenzji! Dowiedz się więcej. Podaj e-mail: